Dlaczego Hugo Schwarze liczy na sukces w kategorii Hypercar podczas 24-godzinnego wyścigu w Le Mans

Opublikowany

Endurance cars on a race track below a Good Year banner
Błyskawiczna kariera Hugo Schwarze’a zaprowadziła go z SIM Racing do Le Mans w zaledwie 4 lata. Ten 19-letni Niemiec zyskuje obecnie sławę jako jedna z przyszłych gwiazd wyścigów długodystansowych, po zaledwie jednym sezonie w kartingu w 2023 roku, podczas którego wygrał RMC Winter Cup. Zaledwie dwa lata później zapewnił sobie swoją pierwszą poważną szansę w wyścigach, gdy zespół VRD Racing zaprosił go do pomocy przy opracowywaniu bolidu jednomiejscowego do serii GB3. Efektem tego były aż trzy miejsca na podium w mistrzostwach oraz zwycięstwo na torze Zandvoort w Holandii.

Przejście do wyścigów długodystansowych

Mimo wczesnych sukcesów w wyścigach samochodów jednomiejscowych, to właśnie w 2025 roku Hugo odnalazł swoje prawdziwe powołanie, wkraczając do rywalizacji długodystansowej wraz z zespołem R-ace GP w serii Michelin Le Mans Cup, gdzie przed czasem zapewnił sobie tytuł mistrza klasy LMP3 Pro. Mimo niezwykle napiętego grafiku Hugo znalazł chwilę na rozmowę z nami o swojej rosnącej pozycji jako kierowcy wyścigowego oraz o tym, dlaczego uważa, że wyścigi długodystansowe są dla niego właściwym wyborem:

„Wyścigi długodystansowe wymagają znacznie większej koncentracji i umiejętności wykonywania wielu zadań jednocześnie podczas znacznie dłuższych wyścigów. Kierowcy muszą nie tylko myśleć o zarządzaniu oponami, ale także o radzeniu sobie w ruchu ulicznym z wolniejszymi i szybszymi samochodami, co może przynieść lub kosztować mnóstwo czasu, a w najgorszym przypadku – uniemożliwić ukończenie wyścigu. Poza tym jest to w znacznie większym stopniu sport zespołowy, co bardzo mi się podoba”

Obecnie celem Hugo jest przejście do klasy Hypercar – samochodów wyścigowych o mocy ponad 1 000 horsepower i osiągających prędkości do 340–350 km/h (210–217 mil/h). „Moim ostatecznym celem jest zostanie kierowcą fabrycznym startującym w klasie Hypercar oraz we wszystkich najważniejszych wyścigach długodystansowych, takich jak 24-godzinne wyścigi na Nürburgringu, w Spa, Daytona i Le Mans… Zwycięstwo w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans to nie tylko marzenie, ale moim zdaniem cel, który w przyszłości da się zrealizować” – mówi Hugo. I to pomimo świadomości dodatkowej presji wynikającej z faktu, że pochodzi z kraju, który wydał wielu mistrzów. „W klasie Hypercar jest tylko jeden niemiecki kierowca, więc zamierzam sprawić, by było ich dwóch”.
 

Przed nim mnóstwo pracy

Choć Hugo jest osobą ambitną, zdaje sobie sprawę, że zanim osiągnie wszystkie swoje cele, czeka go jeszcze mnóstwo pracy, ale jest gotowy podjąć to wyzwanie. „Uwielbiam presję. To ona motywuje mnie do dawania z siebie wszystkiego, na co mnie stać. Radzę sobie z presją, przygotowując się do weekendu wyścigowego poprzez symulatory wyścigowe, trening fizyczny oraz takie czynności, jak oglądanie nagrań z kamer pokładowych i archiwalnych wyścigów”. Nawet gdy nie bierze udziału w wyścigach, jego typowy dzień może obejmować bieganie lub podnoszenie ciężarów, medytację lub rozciąganie, a także dietę, która jest stale dostosowywana do wymagań okresu przedsezonowego (pokarmy białkowe i niskokaloryczne) lub zawodów (potrawy oparte na węglowodanach), zapewniającą energię podczas weekendów wyścigowych. Tradycja odgrywa również dużą rolę w jego karierze wyścigowej: „Zawsze wykonuję tę samą rutynę rozgrzewkową przed wyścigami, kwalifikacjami i regularnymi sesjami testowymi. W zeszłym roku zdałem sobie sprawę, że zawsze wsiadam do samochodu od prawej strony”.

W tej całej sytuacji Hugo potrafi jednak poświęcić uwagę temu, co jest mu szczególnie bliskie: swoim kontom w mediach społecznościowych. „Jestem kierowcą z największą liczbą obserwujących w moich mistrzostwach. Nie jest to konieczne, ale ważne jest, aby mieć solidną rzeszę fanów i móc pozyskać kluczowych sponsorów”. Ten bliski kontakt z fanami pomógł mu również uświadomić sobie, jak szybko ten sport zmienia się na lepsze i obecnie angażuje znacznie więcej kobiet – nie tylko tych, które oglądają wyścigi, ale także tych, które pełnią role „inżynierów, mechaników, kierowców i inne ważne funkcje”. Jeśli chodzi o rady dla tych, którzy chcą rozpocząć karierę wyścigową, jego zalecenie jest proste: „Zdecydowanie poleciłbym rozpoczęcie od wyścigów symulacyjnych. Style jazdy w kartingu i wyścigach samochodowych znacznie się różnią, a wyścigi symulacyjne dały mi ogromną przewagę przy przejściu do wyścigów samochodowych”. Ponadto, radzi, trzeba „codziennie ciężko pracować, aby zrealizować swoje marzenie”.

Współpraca z Toyotą

Rok 2026 zapowiada się z pewnością ekscytująco. Chociaż szczegóły nie zostały jeszcze ostatecznie ustalone, Hugo wystartuje wraz z Toyotą w legendarnym 24-godzinnym wyścigu na torze Nürburgring w Niemczech. „W 24-godzinnym wyścigu kwalifikacyjnym wystartowalibyśmy w barwach (fabrycznego zespołu) Toyota United, a następnie w samym 24-godzinnym wyścigu z zespołem HRT i przy wsparciu fabrycznym Toyoty” – mówi Hugo.

Jako osoba, która zdaje sobie sprawę, że jako kierowca wyścigowy znajduje się na „stromej krzywej nauki” i chce uczyć się „na każdym błędzie”, postrzega to jako cenną okazję do zdobycia doświadczenia i rozwoju u boku jednej z legendarnych marek w sporcie motorowym. Jeśli już, to nauczyło go to, że sukces to coś znacznie więcej niż tylko surowy talent i że żaden kierowca wyścigowy nie odniesie sukcesu bez dobrego wsparcia, szczególnie w wyczerpującym świecie wyścigów długodystansowych. „Wsparcie firmy Niterra wiele dla mnie znaczy i dodaje mi ogromnej pewności siebie przed rozpoczęciem tego sezonu. Niterra to niesamowita i ceniona marka w sporcie motorowym”.

Z pewnością będziemy nadal oferować to wsparcie i z wielkim zainteresowaniem śledzić rozwój kariery Hugo, życząc mu wielu sukcesów w przyszłości.
 

Obserwuj Hugo na jego kanale Instagram!

 

Back

Nasz Blog