spanner Wyszukiwarka produktów
chevron-down

TWÓJ SAMOCHÓD, TWOJA HISTORIA - CZĘŚĆ 4 VOLKSWAGEN T3: Ostatni prawdziwy Bulli

Czy istnieje bardziej uwielbiany kamper niż Volkswagen „Bulli”? Produkowany w latach 1950-1992 w trzech klasycznych wersjach (T1, T2 i T3), ten niemiecki pojazd zyskał kultowy status i stał się symbolem kontrkultury lat 60-tych. Pomimo tego, że nie jest on produkowany od prawie 30 lat, popularnego „Bulli” nadal można często spotkać, podążając utartymi szlakami na całym świecie. Dla wielu spotkanie z nim przywołuje nostalgiczne wspomnienia z dzieciństwa na biwakach i wakacjach. Dołącz do nas w czwartej odsłonie naszej serii blogów poświęconych pojazdom zabytkowym, które kochają nasi pracownicy.

Ostatni prawdziwy Bulli

Dla Livio Stelli, Specjalisty ds. rozwoju linii produktów Aftermarket EMEA w NGK SPARK PLUG EUROPE GmbH, samochody zabytkowe odgrywały znaczącą rolę od tak dawna, jak sięga pamięcią. „Już od dziecka byłem pasjonatem zabytkowych samochodów. Kiedy byłem nastolatkiem, pracowałem hobbistycznie jako mechanik przy motocyklach i samochodach”- mówi.

To zainteresowanie przetrwało aż do wieku dorosłego. Nie tylko zdobył pracę w branży motoryzacyjnej, ale także sam zaczął nabywać samochody zabytkowe, ukoronowaniem czego stał się zakup Volkswagena T3. Produkowany w latach 1979-1992, T3 był następcą T1 i T2, generacji uwielbianych pojazdów, które były wytwarzane w latach 1950-1979.

Volkswagen T3, nazywany w Niemczech „Bulli” - nazwa powstała z połączenia słów „Bus” i „Lieferwagen” (samochód dostawczy) - przez wielu niemieckich fanów jest uważany za „ostatniego prawdziwego Bulli”. „To dlatego, że podobnie jak pojazdy generacji T1 i T2, T3 miał silnik z tyłu pojazdu. Mój T3, czy też „Abdully”, jak go nazwałem (połączenie „Abdul” i „Bulli”) został wyprodukowany w 1988 roku i może pomieścić dziewięciu pasażerów, więc z pewnością zalicza się do prawdziwych „Bulli” - mówi.

Podczas gdy T1 i T2 zyskały na wartości, osiągając ceny w okolicach 100 000 euro, pojazdy z generacji T3 są  o wiele bardziej przystępne cenowo, chociaż ich wartość również wzrosła w ciągu ostatnich dziesięciu lat, co można wyjaśnić jego wciąż rosnącą pozycją kultową. „Kupiłem swój samochód w Niemczech. Z tablic rejestracyjnych wynikało, że auto pochodziło z Serbii. Zrobiłem dobry interes, więc byłem bardzo zadowolony”- mówi.

Rdza nie śpi

Dzięki szerokiemu asortymentowi różnych modeli, takich jak „Caravelle”, „Multivan”, „Doka”, „Club Joker”, „Bluestar”, „Carat” itd., właściciele Bulli uważają się za członków elitarnego klubu i nierzadko zdarza się, że kierowcy pozdrawiają się, gdy spotykają się na drodze, nawet jeśli jeżdżą różnymi modelami T3.

Jednak posiadanie T3 to nie jedyne, co łączy członków tego „klubu Bulli”. Duże wydatki na konserwację, koszty napraw bieżących i ciągłe ryzyko wystąpienia korozji to rutynowe problemy, z którymi muszą zmagać się wszyscy właściciele T3.

Zwłaszcza problem rdzy jest dobrze znany właścicielom T3. Dzieje się tak, ponieważ podczas produkcji nadwozie pojazdu było zespawane z poszczególnymi częściami blachy, co tworzyło sprzyjające warunki do powstawania rdzy na spawach.

Dla wielu właścicieli „Bulli” koszty renowacji i konserwacji mogą nawet przekroczyć cenę zakupu pojazdu. Jednak Livio był jednym ze szczęśliwców. „W przeciwieństwie do wielu innych T3, podwozie i nadwozie kupionego przeze mnie pojazdu były w super stanie. Z drugiej strony silnik i wnętrze samochodu były w złym stanie, a lakier wyglądał okropnie, więc kiedy go kupiłem, musiałem sporo się napracować”- informuje.

Hobby warte zachodu

Chociaż wielu osobom może się to wydawać dziwne, aspekty bieżącej obsługi, które wiążą się  z posiadaniem „Bulli” są tym, co przyciąga Livio i inne osoby o podobnych zainteresowaniach. “Dbanie o „Abdully” zajmuje od trzech do dziesięciu godzin tygodniowo. Na szczęście żona bardzo wspiera mnie w moim hobby, a sąsiedzi mają dużo cierpliwości! To bardzo przyjemne hobby. Mam to szczęście, że moje pasje, takie jak prędkość, wyścigi i zabytkowe samochody, odgrywają ważną rolę zarówno w moim życiu zawodowym, jak i prywatnym”- mówi.

Jeśli chodzi o zapłon, nie budzi zdziwienia to, jakiego wyposażenia używa Livio w swoim dieslu. “Zamontowałem świecę żarową Y-918J firmy NGK SPARK PLUG, wiodącego światowego specjalisty w zakresie zapłonu i czujników. Gdy mówimy o wytwarzaniu idealnego zapłonu dla każdego pojazdu, bez względu na jego wiek, żadna firma nie może się równać z tą, w której pracuję pod względem jakości i dopasowania”- twierdzi.

Livio z dumą informuje, że wszystkie prace konserwacyjne przy „Abdully” wykonuje samodzielnie, bez  pomocy fachowców. „To hobby jest wyłącznie moje. W przeciwieństwie do wielu zabytkowych pojazdów mój T3 nadaje się do codziennego użytku przez cały rok, więc mam poczucie, że sam wykonuję całkiem niezłą robotę ”- mówi.

Nasz Blog