Czy Tim Tramnitz planuje pójść w ślady swojego idola - Sebastiana Vettela i wystartować w Formule 1?

Opublikowany

Formula 3 race car in action in front of the crowd
Tim Tramnitz, dwudziestolatek pochodzący z Niemiec to jedna z nowych gwiazd wyścigów Formuły 3. Pod skrzydłami Red Bulla jest na początku drogi do błyskotliwej kariery w Formule 1. Niedawno mieliśmy szansę przeprowadzić z nim wywiad, podczas którego opowiedział o swoim idolu – Sebastianie Vettelu, ciężkiej pracy wymaganej do osiągnięcia sukcesu w rajdach oraz o niesamowitym zwycięstwie na torze Monza podczas swojego debiutanckiego sezonu 2024.

Zostanie kierowcą wyścigowym to marzenie wielu młodych chłopców i mężczyzn, ale tylko nielicznym udaje się je spełnić. Dla urodzonego w Hamburgu Tima Tramnitza to marzenie już stało się rzeczywistością, choć nie bez licznych wyrzeczeń i ciężkiej pracy. 
„Zacząłem jeździć na zawodach  kartingowych, gdy miałem zaledwie sześć lat. Najpierw startowałem w małych, lokalnych mistrzostwach, a później w poważniejszych -  krajowych i międzynarodowych. Od najmłodszych lat kochałem sporty motorowe, zwłaszcza Formułę 1, i zawsze byłem zmotywowany, by stać się tak dobrym kierowcą wyścigowym jak moi idole” – mówi Tim.

Ta silna motywacja i determinacja z pewnością się opłaciła. Tim jest obecnie sponsorowany przez Red Bulla, którego zespół Formuły 1 zdobył aż sześć tytułów mistrza świata konstruktorów oraz osiem tytułów mistrza świata kierowców. W październiku 2023 roku Tramnitz dołączył do prestiżowego programu Red Bull Junior Team, co nie tylko otworzyło mu drogę do najwyższego poziomu wyścigów, ale także postawiło go na ścieżce wydeptanej przez legendy F1, takie jak Max Verstappen czy Niemiec Sebastian Vettel. „Sebastian Vettel był moim idolem, odkąd zacząłem śledzić wyścigi” – przyznaje Tim.

Ciężka praca na torze i poza nim

Nawet po 14 latach pracy i rywalizacji, która obejmowała karting, serię Formuły 4 i okres z R-ace GP, ciężka praca dopiero się zaczęła, a Tim Tramnitz ma świadomość, że musi dać z siebie wszystko, jeśli chce zdobyć miejsce na podium F1. „Moje dni są wypełnione treningiem, pracą na symulatorze i nie tylko. Więc normalne dni poza torem przypominają raczej dni pracy biurowej. Dni wyścigowe to dużo pracy z inżynierami i mechanikami” - dodaje. Jego poświęcenie zaczyna już przynosić efekty. W 2024 roku, podczas swojego pierwszego „debiutanckiego” roku z Red Bullem w F3, Tim zdobył aż trzy razy miejsce na podium, wygrywając Monzę, zajmując drugie miejsce w Imoli i   startując z 13. miejsca, aby zająć trzecie miejsce w Bahrajnie. 
„Mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele dobrych wyścigów. Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa w sprincie na Imoli. Najważniejsza jest dla mnie walka o tytuł i pokazanie, że jestem gotowy na kolejny krok, czyli F2.” – podsumowuje Tim.

Celem Tima Tramnitza jest zrobienie kolejnego kroku na drabinie do F1 już w przyszłym roku, z dobrym wynikiem w tegorocznych mistrzostwach F3. Zdaje sobie jednak sprawę, że jego sukces zależy nie tylko od jego własnych umiejętności. Ma świadomość, że wsparcie takiej marki jak Red Bull jest ogromną przewagą i przyznaje, że zespół pomaga mu krok po kroku stawać się lepszym
„Bardzo ważne jest nauczyć się współpracować z zespołem, zwłaszcza z inżynierami. Daje to wiedzę na temat właściwej konfiguracji samochodu. Co równie istotne, trzeba zdobywać punkty do Super Licencji, które są niezbędne, aby móc wystartować w Formule 1” – dodaje Tim. 

Sława jako ekspert telewizyjny

Jako wschodząca gwiazda wyścigów Tim Tramnitz ma również dodatkowe zajęcie jako komentator telewizyjny w Sky Sports. W przyszłości nie wyklucza także tej kariery. 
„Mam nadzieję, że w przyszłości będę jeździł w kategoriach, które komentuję. Lubię to robić i mogę sobie wyobrazić, że będę to kontynuował” – podsumowuje Tim. 

Na razie jednak Tim koncentruje się na bieżącym sezonie i przyszłorocznych przenosinach, które przybliżą go do celu, jakim jest ustawienie się w jednym szeregu z pilotami F1 na najsłynniejszych torach świata. 

Firma  Niterra z pewnością będzie z zainteresowaniem śledzić jego karierę i życzymy mu samych sukcesów w przyszłości, oczekując coraz częstszych zwycięstw i  wielu wygranych miejsc na podium.

Back

Nasz Blog